Marzec,słońce, narty = Francja odcinek 1 - Valloire Galibier.

Autor: |
Nietypowy Skibus

W połowie marca odwiedziłem Alpy francuskie. Podczas tygodniowego pobytu zwiedziłem kilka ośrodków narciarskich. Valloire Galibier w dolinie Maurienne był pierwszy i od niego rozpoczne relacje z Francji.

Wyciąg TSD Brive 2
Wyciąg TSD Brive 2
W dole Valloire
W dole Valloire
Cime Caron (foto: P. Tomczyk)
Cime Caron (foto: P. Tomczyk)

Przyjazd do doliny Maurienne

Z Polski do Francji przyleciałem samolotem polskich linii lotniczych Centralwings. Od pewnego czasu nisko budżetowe linie lotnicze utrzymują regularne połączenia z Warszawy do Grenoble. Możemy również skorzystać z oferty Wizzair. Lotnisko w Grenoble cieszy się dużą popularnością wśród turystów z całej Europy, którzy chcą spędzić czas, między innymi, w Alpach francuskich. W przypadku jednoczesnego lądowania kilku samolotów na tym niewielkim lotnisku robi się zdecydowanie tłoczno. Przylatując z Polski do Grenoble w marcu wydłuża nam się dzień. Różnica długości dnia pomiędzy Polską, a południową Francją wynosi około 1,5 godziny. Podczas startu w Warszawie o 17.31 słońce już chyliło się ku zachodowi, a w Grenoble zachód obserwowałem dopiero 19.10.

Do hotelu udałem się mikrobusem taksówką. Przed wyjazdem sprawdziłem jak kształtują się koszty takiego transportu. Ciekawą stronę z kalkulatorem znalazłem pod adresem http://www.alp-line.com/
Alternatywą dla taksówki jest wypożyczenie samochodu. Przykładowo wypożyczenie Peugeota 207 na 8 dni kosztuje 220 euro. Jest to samochód, w którym dwie osoby znajdą dostatecznie dużo miejsca dla siebie i bagażu. Wynajmując auto trzeba mieć świadomość, że musimy go po dotarciu na miejsce gdzieś zaparkować. Większość hoteli w mniejszych miejscowościach posiada parking, ale warto tę informację sprawdzić. Przeciętna opłata w stacjach narciarskich za parkowanie samochodu to od 60 do 80 Euro za tydzień.

Swoją marcową przygodę rozpocząłem od odwiedzenia doliny Maurienne. Zamieszkałem w miejscowości Valloire. Miasteczko otoczone jest osadami, które jakby  przycupnęły na zboczach otaczających gór. Wjeżdżając nocą do doliny Maurienne naszym oczom ukazują się  gwiazdy z lamp elektrycznych, które świecąc ponad doliną identyfikują poszczególne osady.
Stylowe hotele, ładny kościół, typowo górskie domy, osady otaczające dolinę wraz ze swoimi urokliwymi kapliczkami, gospodarstwa rolnicze to całkowicie odmienny widok od typowej, francuskiej stacji narciarskiej. Valloir zaprasza zarówno osoby jeżdżące na nartach jaki i po prostu miłośników gór. Bardzo ciekawą wizytówką doliny Maurienne jest polsko języczna strona internetowa http://www.savoie-maurienne.latitude-gallimard.pl/, która utrzymywana jest przez organizację ją promującą.

Pierwszą noc w górach spędziłem w trzy gwiazdkowym, niedużym i bardzo miłym hotelu Les Oursons. Nazwa hotelu wzbudziła dyskusje w naszej grupie, ale już po chwili gdy weszliśmy do hotelu wszystko stało się jasne. Hotel opanowany jest przez niedźwiedzie lub jak kto woli pluszaki. Znajdziemy tutaj przytulny salon, w którym możemy posiedzieć przy kawie, piwie, herbacie. Po dniu pełnym wysiłku i wrażeń do dyspozycji gości oddany jest basen z sauną. Francuska kuchnia w hotelu zadowoli każdego smakosza. W karcie znajdziemy dania i wina typowe dla alpejskiego regionu Francji.
Strona internetowa hotelu http://www.hotel-les-oursons.com.

Dzień na nartach w paśmie górskim Galibier.
Rano przywitał mnie mróz i słońce. Za oknem widziałem dobrze zmrożone i przygotowane stoki. Przygodę narciarską rozpocząłem od wypożyczenia nart. W wypożyczalni  SkiSet znajdującej się przy dolnej stacji kolejki linowej znalazłem narty, który odpowiadały moim wymaganiom. Strona wypożyczalni http://www.skiset.com. Prawdę mówiąc, jeśli oczekujemy najnowszych modeli nart to musimy trochę poszukać. W wypożyczalniach przy dużych  stacjach znajdziemy modele nart mało lub wcale nie spotykane w naszym kraju. Sądzę, że odrobinę przebierając każdy znajdzie coś dla siebie. Z wybranymi nartami ruszyłem na stok. (Zapraszam do obejrzenia fotoreportażu w naszej galerii http://www.narty.pl/?id=2041.)

 Pomimo tegorocznych problemów ze śniegiem, w ośrodku było czynnych 80% tras. Większość tras znajduje się  na stokach położonych powyżej 2000 m npm. Dzięki sztucznemu naśnieżaniu i dużej wysokości, podczas mojej wizyty zjazd na nartach możliwy był aż do dolnej stacji kolejki linowej. Długość tras ośrodka to 150 km. Na nartach możemy przejechać z Valloire 1430 m npm do stacji narciarskiej Valmeinier 1500 m npm. Ośrodek Valmeinier położony jest na wysokości 1500 i 1800m npm.
Pierwszym szczytem, który zdobyłem to LE CREY DU QUART 2534 m npm. Widok z niego był imponujący. Zobaczyłem panoramę Alp północnych, widziałem szczyt Cime Caron w Val Thorens, który miałem odwiedzić w następnych dniach. W dole zaś prezentowały się wyciągi i trasy Valmeinier.


Trasy w ośrodku są urozmaicone z przewagą niebieskich i czerwonych, jest również kilka czarnych. Wszystkie są szerokie i pozwalają na odrobinę carvingowego szaleństwa. Narciarzy na szczyty górskie wywożą wyciągi gondolowe, krzesełkowe i talerzykowe. Na stokach LE CREY DU QUART zorganizowano snowpark, slalom i miejsca gdzie możemy sprawdzić jaką potrafimy osiągnąć szybkość na nartach. W czasie, w którym jeździłem na trasach Valloire- Valmeinier tłoku na stokach nie było, a aby wyjechać na szczyt wystarczyło maksymalnie 5 minut stania w kolejce do wyciągu.
Atmosfera Valloire i Valmenier jak i  rodzaj tras upewniły mnie w przekonaniu, że jest to miejsce dla całych rodzin, dzieci, rodziców i dziadków.


Dla tych osób, które nie uprawiają narciarstwa alpejskiego  przygotowano inne atrakcje takie jak trasy do uprawiania narciarstwa klasycznego Valloir 40 km , Valmenier 15 km, wycieczki w góry na rakietach śnieżnych, wyprawy saniami zaprzęgniętymi w osły.  Można zwiedzić regionalne wytwórnie sera.

W wytwórni sera.
Wieczorem odwiedziłem regionalną wytwórnię sera. Jestem pełen podziwu dla pomysłu właściciela. Farma utrzymuje się dzięki sprzedaży produkowanych w niej wyśmienitych serów oraz z dochodów z oprowadzania turystów. Alpejskie krowy maja tutaj swoje pięć minut oglądane zimą w oborze, a latem na przyległych do farmy pastwiskach są zdecydowanie elementem zainteresowania turystów. W czasie zwiedzania wytwórni kilkoro klientów zakupiło wyśmienite sery. Dojazd do fermy w godzinach wieczornych może stanowić mały problem. Strona fermy http://perso.orange.fr/preclos/. Rodzaje produkowanych serów: la tomme de Valloire, le Borgé, ser podobny do Beaufort, Raclette.

Moim zdaniem wakacyjny pobyt w miejscowościach  Valloir i Valmenier  jest dobrym pomysłem dla rodzin wielopokoleniowych, dla osób które potrzebują dużych przestrzeni i szukających tras łatwych i średnio trudnych. Valloir znacząco różni się od dużych stacji narciarskich, w których dominują wielopiętrowe hotele. Myślę, że w ośrodku posiadającym  150 km tras, każdy znajdzie coś dla siebie.

Informacje o ośrodku w internecie:

http://www.valloire.net/fr/hiver/index.aspx
http://www.valmeinier.com/fr/hiver/index.html