Alpe d` Huez 9.12.2004 - jednodniowy wypad z Les 2 Alpes.

Autor: |
Pic Blanc

Alpe d'Huez to drugi, obok Les 2 Alpes, duży ośrodek w regionie Dauphine Isere. Stacja położona na wysokości 1860mnpm to miejscowość powstała wyłącznie na potrzeby narciarstwa. Wyglądem przypomina nieco Val Thorens. Dominuje tu księżycowy krajobraz skalno - lodowej pustyni.

Pic Blanc
Pic Blanc
Pic Blanc
Pic Blanc
Mapa tras
Mapa tras
Mapa tras
Mapa tras

Sercem miasteczka jest parking, zajmujący połowę jego powierzchni. Reszta to kompleksy restauracyjno sklepowe, umiejscowione w większości w budynkach stacji różnego rodzaju wyciągów, których ilość wręcz przytłacza. Kolejki są wszędzie i trasy są wszędzie. Ogromne gondole kursują ze wszystkich stron stanowiąc główne środki transportowe po ogromnych obszarach narciarskich. Całość parku maszynowego jawi się lekkimi skrajnościami, od "sprzed wojny" do ery podboju kosmosu, ale zorganizowany jest doskonale i pozwala szybko przemieszczać się nawet pomiędzy najbardziej odległymi punktami całego kompleksu.Niestety jedyną rzeczą, którą w tym dniu można się było zachwycić to widoki. Po jednodniowym wypadzie nie można dokonać oceny tak wielkiego ośrodka, zwłaszcza wobec praktycznie całkowitego braku warunków narciarskich. Śniegu brakowało nawet w najwyższych partiach, a ilość czynnych tras była tylko skromnym procentem całości. Kielicha goryczy dopełniło jeszcze południowe położenie stoków. Test dla ślizgów znakomity, z tym że dla mnie zbyt bolesny. Nie potrafię znieść dźwięku kamieni pod nartą podobnie jak niektórzy cierpią przy tarciu styropianu o szybę.Do rzeczy jednak.Najwyższym punktem terenów narciarskich Alpe d'Huez jest Pic Blanc (3330mnpm), na którego szczycie zbudowano górną stację gondoli o tej samej nazwie. Na wierzchołku... co za panorama. Rzadkość nawet w Alpach. W dół, w kierunku lodowca Glacier De Sarenne czynna tylko jedna wąska i piekielnie stroma (w początkowej fazie) czarna trasa Glacier, biegnąca żlebami i półkami skalnymi, miejscami zaledwie trzymetrowej szerokości. Koniec trasy ma miejsce przy wyciągu krzesełkowym (3060mnpm), którym wracamy na szczyt Pic Blanc. Poniżej wyciągu i trasy Glacier znajduje się jeszcze jeden wyciąg - krzesełko Herpie, wzdłuż którego prowadzą trzy trasy o różnym stopniu trudności. Dolna stacja Herpie to ostatni punkt powrotu w rejon Pic Blanc. Zjazd w dół oznacza powrót do Alpe d'Huez, kilkunastokilometrową, czarną trasą (lub pieszą wycieczkę w przypadku braku śniegu). Chcąc wrócić z Herpie do "krzesełka" Glacier i tak nie można ustrzec się spaceru. Na szczęście to tylko kilkaset metrów ale zawsze... Wobec braku innych możliwości pozostało jedynie wrócić na Pic Blanc, pokonując po drodze z "krzesełka" do gondoli schody powodujące stany bliskie utracie przytomności (ze 20 metrów w pionie, na prawdę jest czym się zmęczyć). Tak wyglądały wszystkie dostępne trasy lodowca Glacier de Sarenne. Oprócz opisanych, w tym rejonie, znajdują się jeszcze dwie czarne trasy z lewej strony lodowca. Obie typowo wysokogórskie, biegnące skalnymi półkami o żlebami. Cały ten rejon zdecydowanie bardziej powinien odpowiadać wszystkim narciarzom, którym bliższy jest freeride. Zwolennicy ostrej jazdy carvingowej lub funu nie mają tutaj czego szukać.Jedyna możliwość zjazdu z dolnej stacji gondoli Pic Blanc to kierunek w lewo i trasy czerwona Chamois lub niebieska Couloir. Wąskie, biegnące wśród skał ale za to solidnie naśnieżane. Obie trasy łączą się przy pośredniej stacji dużej gondoli Troncon, którą można dostać się z powrotem pod dolną stację kolejki Pic Blanc. W tym dniu to było najlepsze rozwiązanie zjazdów w całym kompleksie. Ze stacji pośredniej Troncon można było jeszcze zjechać do Alpe d'Huez dobrze przygotowaną zielną trasą Respect, skąd można było szybko powrócić na wysokość 2100m za pomocą dolnego odcinka gondoli Troncon lub na 2700m nie wysiadając na stacji pośredniej.

To tyle. Generalnie dzień stracony, narty zdarte, ale za to kolejne miejsce zostało zaliczone. Warunki faktycznie były fatalne. Kamienie... kamienie. Trudno po takim dniu dokonać rzeczowej oceny całego ośrodka, ale patrząc na mapkę, obserwując ośrodek z wyciągów, można powiedzieć, że to bardzo specyficzne miejsce. Praktycznie wszystkie trasy schodzące ze zboczy Pic Blanc to wąskie i piekielnie strome żleby lub półki skalne. Większość bardzo niebezpieczna i w ogóle nie zabezpieczona, oznaczona kolorem czarnym. Trudno byłoby tu pojeździć nawet średnio zaawansowanym narciarzom. Za to doświadczeni i odważni miłośnicy freeride i cruisingu mają tutaj prawdziwy raj. Skomplikowane układy terenowe, ciasne zakręty, naturalne progi, a do tego piękne widoki. Jeżeli cenicie sobie takie cechy - to jest miejsce dla was. Narciarze lubiący carving i przygotowane szerokie stoki nie znajdą ich tutaj wielu. Być może trasy tego typu znajdują się na przeciwległym Signal De'L Homme. Z perspektywy kilku kilometrów wyglądały bardzo obiecująco. Jak jest w rzeczywistości nie udało się nam sprawdzić.


Mapa tras
Mapa tras