Zimowe ferie w Chamonix

Autor: |
Przygotowanie do zjazdu
Szczyt Aiguille du Midi
Szczyt Aiguille du Midi
Dolna stacja kolejki linowej na Aiguille du Midi
Dolna stacja kolejki linowej na Aiguille du Midi
Wycieczka na lodowiec Mer de Glace. Zębata kolej górska
Wycieczka na lodowiec Mer de Glace. Zębata kolej górska

Gdzie jechać do Francji na narty podczas ferii zimowych? Ośrodków do wyboru jest bardzo dużo. Wybrałem dolinę Chamonix, ponieważ przesądziły o tym następujące kryteria: łatwość dojazdu z Polski, nieduża odległość od Genewy.

Apartament Résidence Maeva Le Chamois Blanc zarezerwowałem poprzez portal narty.pl z wykorzystaniem strony booking.com już w październiku. Wolne pokoje  w rezydencji w okresie w którym zamierzała zatrzymać się nasza grupa utrzymały się do początków grudnia. Obserwując tegoroczną pogodę w Polsce mieliśmy wątpliwości czy będzie śnieg na trasach w dolinie Chamonix. Tym bardziej, że tras które są sztucznie naśnieżane na stokach doliny nie jest tyle co w innych francuskich ośrodkach. Te obawy okazały się płonne co widać na zdjęciach które można zobaczyć w galerii. Mikroklimat w dolinie pozwala Francuzom zaoszczędzić wodę i energię nie zużywając ich do produkcji sztucznego śniegu. Czego nie można powiedzieć o ośrodku Courmayeur we Włoszech po drugiej stronie Mont Blanc, po włosku Monte Bianco gdzie infrastruktura zaśnieżająca jest bardzo rozwinięta. W tym momencie nie będę oceniał tras, ale teraz wiem co mieli na myśli narciarze z Polski, których spotkałem klika lat temu na stokach Chamonix mówiąc o betonowych trasach gdy my jeździliśmy po naturalnym śniegu.

Aby dostać się z Katowic do Chamonix trzeba przejechać około 1500 km. My wybraliśmy trasę przez Wrocław, Legnicę, Drezno, Norymbergę, Karlsrhue, Bazyleę, Genewę. Cała trasa, to drogi dwupasmowe. Trzeba pamiętać o winiecie na przejazd przez Szwajcarię. Winietę można kupić w Polsce w np. w oddziale Automobilklubu, w Niemczech na stacjach benzynowych przed granicą szwajcarską, w ostateczności na przejściu granicznym.  Koszt winiety to 40 franków szwajcarskich. Trasę tę pokonaliśmy w 16 godzin mając sprzyjające warunki pogodowe, a na niemieckich i szwajcarskich autostradach nie mieliśmy korków.

Planując podróż pamiętajmy, o wzięciu pod uwagę zmiennych warunków pogodowych jak i możliwości tworzenia się drogowych korków gdy pogoda zacznie płatać psikusy. Średni czas przejazdu gdy zatrzymamy się po drodze na 2 dłuższe postoje i mamy dwóch kierowców do prowadzenia samochodu to około 20 godzin. Czyli prawie cała doba w podróży! Jest to daleko, ale do słonecznej Italii zdarzało nam się jeździć dłużej na przykład do doliny Val Gardena gdzie z Katowic jest bliżej o około 500 km.

Zajeżdżając na stacje benzynowe zastanawiałem się nad słowami przedstawicieli naszego narodu, którzy zapewniali nas podnosząc akcyzę na olej napędowy o tym, że w całej europie olej jest droższy od benzyny. Interesuje mnie ten temat gdyż jestem posiadaczem auta na takie paliwo. Jakie są moje spostrzeżenia pod koniec sezonu?

  1. Austria benzyna droższa do oleju
  2. Niemcy benzyna droższa do oleju
  3. Szwajcaria olej droższy od benzyny
  4. Francja benzyna droższa do oleju. W Chamonix na stacji przy markecie olej napędowy kosztował 1,40 Euro. Jak przyszedł weekend cena podskoczyła do 1,42 Euro za litr.
  5. Włochy benzyna droższa do oleju
  6. Nie pamiętam różnicy cen w Czechach.

Kraje które wymieniłem stanowią znaczną część Zachodniej Europy i jest tam ropa tańsza od benzyny. To zadaje kłam, że dołączyliśmy do większości. Może w europejskiej części Rosji ropa jest droższa od benzyny wówczas oddaję honor.

Do Chamonix dojechaliśmy wieczorem, znalezienie recepcji naszej rezydencji w dobie GPS nie sprawiło nam dużego kłopotu. Natomiast znalezienie miejsca do parkowania wydawało się trudne. Ogólnodostępny parking przy naszym apartamentowcu był zaśnieżony. W innych miejscach, które były wolne po wcześniej parkujących tam samochodach znajdowały się małe stawy. Wjechanie autem do takiego stawu kończyło się koniecznością jego wypchnięcia a przy okazji wzięciem na klatę fontanny brudnej wody spod kół. Chętnym na skorzystanie z takiego parkingu zalecam dokładny ogląd miejsca na które chcielibyście zaparkować samochód. Wiedziałem, przed przyjazdem do Chamonix o zapowiadanych mrozach wobec czego skorzystałem z oferty parkingu podziemnego. Koszt parkingu to 50 Euro na tydzień. Wynajmując parking podziemny zawsze sprawdźcie czy Wasze auto do niego wjedzie. Parking naszej rezydencji przyjmował auta o wysokości do 195 cm. Większość samochodów osobowych z boksem na narty do niego się zmieści. Natomiast posiadacze samochodów typu SUW z boksem powinni być ostrożni i  sprawdzić, czy ich samochody wjeżdżając na parking nie zgubią dachowgo boksu.

Przy meldunku otrzymaliśmy kartę gościa – CARTE D’HOTE, która upoważnia do darmowych przejazdów autobusami jak i pociągiem linii SNCF, darmowe przejazdy z kartą obowiązują pomiędzy miejscowością Servoz od strony Genewy  a miejscowością Vallorcine od drugiej strony doliny.  Mając kartę, mamy również inne zniżki np. 20 % upustu przy zakupie biletu wstępu na miejski basen, do muzeum alpinizmu w Chamonix i w kilku innych miejscach. Aby dotrzeć na stoki, nasza grupa była podzielona na dwie części. Pierwsza korzystała z komunikacji miejskiej, druga z samochodu. Obie grupy były zadowolone ze swojego wyboru. Nasze apartamenty były położone tuż przy jednym z pierwszych przystanków w Chamonix. Dzięki takiemu umiejscowieniu zaraz po wejściu do autobusu zawsze były wolne miejsca aby usiąść. W Chamonix byliśmy na początku lutego, w tym czasie w ogóle w autobusach było dość przestronnie, nie było tłoku. Autobusy dowożą narciarzy pod same wyciągi, gdzie do przejścia do kas mamy zaledwie kilka, kilkanaście metrów co gdy dojeżdżamy własnym samochodem może się nie udać. Na początku lutego zawsze znalazło się miejsce na parkingach zaraz przy wyciągach. Ja osobiście cenię jeden i drugi wariant, ale gdy mam możliwość zaparkowania samochodu do 50 m od kolejki, wybieram samochód. Bardzo sobie cenię po całodniowej jeździe na nartach możliwość przebrania butów jak i możliwość zrobienia zakupów w drodze powrotnej.

Zakup skipasów.
Jest to decyzja, która musimy dogłębnie przemyśleć. Mamy sporo możliwości. Do najważniejszych należy ta, że dolina Chamonix promuje rodziny z kilkoma dziećmi. Rodzina która posiada dwójkę lub więcej dzieci płaci za skipasa za dwie osoby dorosłe plus za jedno dziecko a następne dzieci otrzymują skipassa za darmo. W dolinie są dwa rodzaje skipasów, pierwszy tańszy o nazwie Chamonix Le Pass pozwala nam na jazdę na wszystkich trasach w najbliższej okolicy Chamonix, natomiast drugi o nazwie Mont Blanc Unlimited w skrócie MBU pozwoli nam na jazdę na trasach Francji, Szwajcarii, Włoch, na wyjazd kolejką linową na szczyt Aiguille Du Midi (3842 m npm), a właściwie pod szczyt, na sam szczyt jedziemy jeszcze windą i idziemy schodami. Taka mała uwaga, to jest naprawdę wysoko, góry nie są odpowiednim miejscem odpoczynku dla osób które mają problem z sercem, a to miejsce w szczególności. Mając skipass MBU możemy również pojechać kolejką zębatą pod lodowiec Mer de Glace (1913 m npm) który spływa do doliny ze szczytu Mont Blanc. Na lodowcu tym kończy się trasa po lodowcach ze szczytu Aiguille Du Midi. Stację początkową kolejki znajdziemy po drugiej stronie torów przy dworcu kolejowym. Według mojej oceny ten skipass wart jest swojej ceny ale przed jego zakupem sprawdziłbym tygodniową prognozę pogody. Aby mieć z niego odpowiednią radość musimy mieć z 3 dni ładnej pogody!

Jak wyglądają trasy, jak dojechać najtaniej na drugą stronę Mont Blanc do Courmayeur, co zwiedzać w dolinie to opiszę w drugiej części. Zapraszam do komentowania i podzielenia się uwagami z lektury powyższego artykułu.